mapa pomniejsz powiększ

mapa pomniejsz powiększ

Lubelskie

Logo MNKD Jedwabna bluzka

Jedwab wiecznie modny…Eksponat tygodnia z Domu Kuncewiczów

Oddział literacki MNKD, Dom Kuncewiczów może pochwalić się nietypowymi zbiorami. Miejsce, w którym jeszcze nie tak dawno (przynajmniej dla starszych Czytelników) mieszkali Maria i Jerzy Kuncewiczowie jest pełne osobistych i osobliwych pamiątek. O takim dziś napiszemy. Ten przedmiot eksponujemy na pierwszym piętrze, w garderobie Pani Marii. To bluzka z jedwabiu w kolorze écru w drobne czerwone kwiatki. Pisarka kupiła ją we Włoszech.

To, że Kuncewiczowa była dobrze ubraną, elegancką kobietą wspominają do dziś mieszkańcy Kazimierza Dolnego. Z klasą nosiła zarówno garsonki, jak również… spodnie. W kolekcji zdjęć prof. Tadeusza Kłaka dotyczących sympozjów naukowych odbywających się w Nałęczowie wypatrzyliśmy m.in. zdjęcie Marii Kuncewiczowej w rozszerzanych spodniach. Pisarka wyglądała w nich świetnie. W garderobie Pani Marii wisiały niegdyś futra z norek, a kasetkę na biżuterię wypełniały zabytkowe oraz egzotyczne drobiazgi. Sporo oryginalnej biżuterii pisarka otrzymała w prezencie od swojego syna, Witolda. Działo się to w czasach, gdy pływał on na statkach pasażersko-towarowych u wybrzeży Afryki. O swoich zakupach dla mamy wspominał wielokrotnie w listach. To dzięki zamorskim wyprawom syna, Kuncewiczowa otrzymała m.in. ciężkie srebrne bransolety. Były tak ekstrawaganckie, że postanowiła je ofiarować Irenie Lorentowicz, wieloletniej przyjaciółce (sylwetkę tej znakomitej scenografki i wykładowczyni prezentujemy na blogu www.narynkuusiascwkazimierzu.pl, w zakładce „Bywalcy”). Większość swojej garderoby pisarka rozdała. Tak stało się również z naszym eksponatem. Na szczęście, materiał był tak mocny, że przetrzymał kolejne właścicielki. Jedyną modernizacją, jaką przeszła bluzka było skrócenie rękawów.

Czytelnicy, nie zainteresowani modą zastanawiają się pewnie: „dlaczego piszemy o tak drobnym przedmiocie?”. Mamy w tym cel. Oprócz bluzki, w naszych zbiorach znajdują się fotografie, na których bluzka oraz jej Właścicielka zostały uwiecznione. Okoliczności powstania tej fotografii Maria Kuncewiczowa opisała w „Przeźroczach” i „Listach do Jerzego”.  Zacytujmy jeden z fragmentów: Z prasy włoskiej wiedziałam, że kardynał Wojtyła został uznany za papabile (ewentualnego papieża przyp.aut.) po rekolekcjach, jakie przeprowadził dla Pawła VI. Ale wiedziałam o nim więcej: że kiedyś mianowany biskupem, nie zaniedbał swoich praktyk księżowskich z czasu okupacji – nadal odwiedzał chorych i pocieszał umęczonych.  Więc oczekiwanie przywoływało dwie postaci: uczonego teologa, przemawiającego wieloma językami i chrześcijanina o gorącym sercu. Czekaliśmy dość długo z przyczyny, którą młody sekretarz pokrywał dyskrecją. Nareszcie otwierają się drzwi i wchodzi, kuśtykając na nodze owiniętej bandażem, osoba duchowna o powierzchowności powszedniej, raczej zakłopotana, życzliwa.
Siadamy blisko siebie. Kardynał przeprasza za spóźnienie: skręcił nogę i musiał poddać się zabiegowi. Zatem spoza dwóch oczekiwanych postaci wyłania się trzecia: alpinista. (…) Miałam w głowie pełno chaotycznych myśli i w gardle słów niewypowiedzianych na tę okazję, więc milczałam. Jerzy natomiast zahazardował się w dziedzinę filozofii. Zapytał, jaką filozofię preferuje kardynał. Odpowiedź brzmiała: „Tomizm i egzystencjalizm”. Jerzy pospieszył z krytyką tomizmu. Na to pobłażliwy uśmiech, jak gdyby z takiej wysokości, gdzie wszystkie filozofie służą Bogu. (…) Kiedyś religia wkroczyła w moje życie przez te same drzwi, przez które wkracza śmierć. Bardzo długo ich nie zauważałam. Na ścianie dzielącej mnie od tajemnic nie było drzwi, czasem padał na nią cień od jakiegoś wydarzenia czy słowa, może tylko snu. Drzwi nie było. Teraz inny świat zyskał dla mnie postać materialną, niepodobną do ciemnego obszaru myśli, zwanego filozofią, ani od dziedzicznego nałogu zwanego katolicyzmem. Oto Karol Wojtyła – aktor, poeta, alpinista, Polak, dusza miłosierna, kardynał papabile –siedział na krzesełku obok, taki sam stwór dwunożny i dwuręki jak ja, ale inny. I z całą tą innością materialnie obecny”.

 (opr. M.Januszek-Surdacka)

KARTA PRACY


Powrót
Opinie o stronieDodaj opinię

średnia ocen:

Ta strona nie ma jeszcze komentarzy
Twój podpis:
Treść opinii:
Twoja ocena: 1 2 3 4 5
Newsletter
Wpisz adres e-mail...
Muzealna Cafe
więcej
Logowanie

Biuletyn Informacji Publicznej © Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym - 2013.
Projekt i wykonanie - Freeline.
Ta strona korzysta z plików cookie. Używając tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Możesz dowiedzieć się więcej w jakim celu są używane oraz o zmianie ustawień przeglądarki. Kliknij tutaj »
zamknij
DNI I GODZINY OTWARCIA

Informujemy, że od dn. 20 listopada 2017 nieczynne będą dla zwiedzających (do odwołania) ekspozycje Oddziału Przyrodniczego, Kamienicy Celejowskaiej oraz Manufaktura Muzealna i Biblioteka.

 

Więcej

Wesprzyj naswsparcie muzeum

Nr konta: 57 1750 1107 0000 0000 2076 2519